Dreptamy - blog podróżniczy - logo

Kraków - wizyta na Wawelu

2019-10-12
miejska, rodzinna, zamek

Kraków - któż go nie zna? To zdecydowanie jedno z najpiękniejszych polskich miast, a my mamy to szczęście, że możemy go zwiedzać podczas jednodniowej wycieczki, bo nie mamy bardzo daleko. Toteż korzystamy z tej okazji raz na jakiś czas, a tak sobie myślimy, żeby zrobić z tego coroczną tradycję :) Tyle tu cudnych zakątków, że można bez końca zwiedzać a i tek wszystkiego nie poznasz. My tym razem skupiliśmy się na Wawelu i tutaj najwięcej czasu spędziliśmy. 

Myśleliśmy, że pażdziernik to już bez tłumów i na spokojnie, nic bardziej mylnego, chyba wszyscy tak pomyśleli i wszyscy przyjechali w tym dniu do Krakowa hehe Wszędzie kolejki, na Wawelu pełno, a Grodzką tłumy płynęły chyba przez cały dzień. My przemierzaliśmy ją dwa razy tego dnia i uciekaliśmy na moją ulubioną Kanoniczą, na którą można liczyć, ona zawsze spokojniejsza, a tyle w niej uroku :)

Kraków Wawel
Kraków Wawel

Ale wróćmy na Wawel, wzgórze z taką historią, że aż przemawia do nas. Pooglądaliśmy wcześniej w domu filmiki, jak to wzórze wyglądało w X wieku. Niesamowita sprawa! Pochodziliśmy trochę wśród tych wiekowych zabudowań i wybraliśmy dwie wystawy we wnętrzach. Zaczęliśmy od wystawy Wawel Zaginiony - to spacer po przyziemiach Wawelu, gdzie zachowały się mury przedromańskich, romańskich i gotyckich fragmentów kościołów wawelskich. Na wystawie podziwiać można też renesansowe fragmenty i ozdoby odnalezione podczas prac archeologicznych. To zdecydowanie najlepsza część całego Wawelu dla mnie. Już kiedyś tę wystawę oglądaliśmy i mogę tu wracać kolejne razy, bo mnie bardzo rajcują takie stare mury... Tutaj czuje się, że Ci królowie wszyscy naprawdę żyli i to co człowiek całe życie na sucho uczył się na historii tutaj staje się nagle prawdziwe i namacalne. Uwielbiam lekcje w terenie!

Druga wystawa to Reprezentacyjne Komnaty Królewskie - główna ekspozycja wnętrz zamkowych na Wawelu, mieści się ona w 15 salach, a najważniejsze z nich to okazałe sale na II piętrze zamku. Wnętrza ukazują rezydencję monarszą z XVI i początku XVII wieku. Podziwiać tu można słynne arrasy króla Zygmunta Augusta, portrety królów czy renesansowe meble włoskie. Niestety większość eksponatów została sprowadzona z innych zamków, również zagranicznych. Na mnie największe wrażenie na tej wystawie zrobiły stropy, i to nie tylko te ze słynnymi głowami wawelskimi w Sali Poselskiej (obecnie jest ich 30, a pierwotnie było 194), w każdej sali stropy są zachwycające i niemal w każdej inne. Ogromne wrażenie robi też ostatnia na trasie, ogromna sala zamkowa, pierwotnie przeznaczona na posiedzenia senatu, a później sala weselna. Pierwsze królewskie wesele odbyło się tu w 1518 roku i dotyczyło Zygmunta I i Bony Sforza. Nigdy wcześniej nie zwiedzałam tej części Wawelu i cieszę się, że wreszcie tu dotarliśmy.  Po Wawelu jeszcze obowiązkowo spacerek na Rynek, szukaliśmy jakiejś kawiarenki, żeby napić się kawy i zjeść ciasteczko, ale cieżko znaleźć nam coś było. Prawie same restauracje, a jedna fajna kawiarnia tak przepełniona, że się nie zmieścilismy. Postanowiliśmy zboczyć z głownego traktu i zaraz obok Grodzkiej, na Franciszkańskiej, a dokładniej na pl. Wszystkich Świętych znaleźliśmy Niebieskie Migdały - świetna kawiarnia, w której spokojnie zasiedlismy i trochę odpoczeliśmy :) Ciasto smakowite i kawka pyszna, więc wszystko jak trzeba :) Na koniec ostatnie spojrzenie na Wawel i Wisłę, i do domu.

Wawel
Wawel
Kraków Wawel
Kraków Wawel
Kraków Wawel
Kraków Wawel
Kraków Wawel
Kościół Św. Piotra i Pawła
ul. Kanonicza
ul. Kanonicza
ul. Kanonicza
Wawel
Wawel
Wawel
Wawel
Wawel
Wawel
Wawel Zamek
Wawel
Wawel Zamek
Wawel Zamek
Wawel
Wawel
Wawel Zaginiony
Wawel
Wawel
Wawel
Plac Marii Magdaleny
Kościół Św. Andrzeja
Kościół dominikański
Rynek
Rynek
Rynek kościół Mariacki
Rynek wieża ratuszowa
Rynek sukiennice
Rynek
ul. Kanonicza
ul. Kanonicza
Wawel
Wawel
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

O mnie

Podróże po Polsce są moją pasją odkąd pamiętam. Uwielbiam łazikować tu i tam i już od kilkunastu lat opisuję nasze wrażenia z wycieczek. Pierwsze relacjonowane wyprawy to tylko ja i mąż, z czasem urodziła się nasza pierwsza córka i wtedy chcieliśmy od nowa pokazać jej Polskę, już z trochę innej perspektywy. Teraz córek mamy już trzy :) I tak sobie "dreptamy" wspólnie po naszym pięknym kraju. Ze wspólnych wojaży przywozimy masę cudnych wspomnień i doświadczeń, którymi chętnie się z Wami dzielę.


Instagram


Polecam wycieczki

Wycieczka na mapie

Na koniec znów dolnośląskie - zamek Kliczków i Bolesławiec
Poprzednia wycieczka
Na koniec znów dolnośląskie - zamek Kliczków i Bolesławiec
Goczałkowice - Ogrody Kapias
Następna wycieczka
Goczałkowice - Ogrody Kapias
Podoba się? Podziel się z innymi!
Dreptamy.pl - blog podróżniczy
Blog jest częścią portalu Polskie Szlaki - polskie atrakcje
Copyright 2008-2020