Dreptamy - blog podróżniczy - logo

Hrobacza Łąka i Kamieniołom w Kozach

2019-08-15

Jadąc na rekreacyjną posiadówkę w Beskidzie Małym postanowiliśmy po drodze "zahaczyć" o Hrobaczą Łąkę. Kiedyś czytałam o niej i spodobał mi się pomysł i teraz wiele się nie przygotowując wspomniałam o niej, żeby zatrzymać się na taki spacerek rodzinny w trasie :) Wybraliśmy wariant z kamieniołomem, bo przecież zawsze to dodatkowa atrakcja, tym bardziej że z wodą, bo nieczynny kamieniołom jest zalany. No to w Kozach przystanek i idziemy z marszu, dobrze że chociaż wodę wzięliśmy. Aut sporo, a droga do kamieniołomu faktycznie łatwa i przyjemna, jeszcze jakaś rodzinka przed nami skrócikiem nas wyprowadziła, bo ścieżek dookoła sporo. Oglądamy kamienną ścianę pionową, obchodzimy zalewik i szukamy szlaku. Kiedy na niego wchodzimy, od razu robi się trudniej i coraz trudniej. To Szlak Papieski wiodący na Hroboaczą łąkę (828 m n.p.m.)  i dalej. Naszym celem jest tylko i aż Hrobacza, bo jak się okazało strome podejście mocno nas wyczerpało :) A i odległość to nie taka znowu pesteczka, prawie 2 km w jedną stronę. Negra wyrywa do przodu, jak zwykle, po tych kamieniach, ja ją gonię z jęzorem, a reszta ekipy dobija do nas po kawałku. Negra co chwilę musi stawać i zdziwiona pyta wzrokiem co tak wolno i czemu musimy czekać :) Tak minął najtrudniejszy kawałek, potem nieco łatwiej już było i nawet fajne widoczki na szczycie :) Gorzej, że jeszcze trzeba zejść, czarny demon znów rusza w dół z impetem, muszę ją hamować co chwilę, na szczęście grzecznie czeka w najtrudniejszych momentach, bo ślisko na kamieniach i cudem nie poleciałam za nią. Z usmiechem witamy kamieniołom i po chwili z jeszcze wiekszym usmiechem autko. Dość wyczerpujący to był spacerek i na dużą wysokość :) A już podjeżdżając pod Kozy widzieliśmy z daleka ten metalowy, wielki krzyż i jak powiedziałam dziewczynom, że to chyba nasz cel, to się przeraziły, faktycznie wydawał sie bardzo wysoko ;) No i był, ale zaliczony :)

platforma widokowa na Hrobaczej Łące
podejście do kamieniołomu nie jest ani trudne ani dalekie
Nieczynny kamieniołom w Kozach
zalany kamieniołom w Kozach
kamieniołom w Kozach
Kozy kamieniołom
Szlak Papieski
strome podejście niemal na całym szlaku
Negra zawsze na przedzie
Do szczytu już niedaleko
Krzyż na Hrobaczej Łące
Hrobacza Łąka
Widok z Hrobaczej Łąki
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem

O mnie

Podróże po Polsce są moją pasją odkąd pamiętam. Uwielbiam łazikować tu i tam i już od kilkunastu lat opisuję nasze wrażenia z wycieczek. Pierwsze relacjonowane wyprawy to tylko ja i mąż, z czasem urodziła się nasza pierwsza córka i wtedy chcieliśmy od nowa pokazać jej Polskę, już z trochę innej perspektywy. Teraz córek mamy już trzy :) I tak sobie "dreptamy" wspólnie po naszym pięknym kraju. Ze wspólnych wojaży przywozimy masę cudnych wspomnień i doświadczeń, którymi chętnie się z Wami dzielę.


Instagram


Polecam wycieczki

Wycieczka na mapie

Na koniec znów dolnośląskie - zamek Kliczków i Bolesławiec
Następna wycieczka
Na koniec znów dolnośląskie - zamek Kliczków i Bolesławiec
Podoba się? Podziel się z innymi!
Dreptamy.pl - blog podróżniczy
Blog jest częścią portalu Polskie Szlaki - polskie atrakcje
Copyright 2008-2020